Odszkodowanie od stomatologa

Odszkodowanie od stomatologa

Całkiem niedawno do kancelarii przyszła klientka – ofiara błędu lekarza stomatologa. Nasza klientka leczyła się przeszło trzy lata w jednej z klinik stomatologicznych. Leczenie ortodontyczne polegało na likwidacji stłoczenia zębów w obydwu łukach, likwidacji asymetrii w łuku górnym spowodowanej wcześniejszym usunięciem lewej górnej czwórki oraz przeciwdziałanie postępującemu procesowi paradontozy. Klientka została zapewniona że po dwóch latach kompleksowego leczenia w ów klinice wada zostanie zniwelowana a proces paradontozy zatrzymany. Po okresie dwóch lat leczenia i pokrywania wszelkich kosztów leczenia, wada pogłębiła się, klientka dostała informacje że likwidacja wady jest niemożliwa oraz że konieczne jest usunięcie lewej dolnej piątki. Moja klientka zgodnie z zaleceniami lekarza stomatologa poddała się koniecznym zabiegom, takim jak: odkamienianie, scalling i piaskowanie. Następnie lekarz stomatolog prowadzący przypadek klientki, podjął decyzje o ściągnięciu aparatu. Poinformowano wtedy ją o tym, że nie ma już żadnej wady ortodontycznej, w związku z czym można rozpocząć proces retencji, czyli utrzymania wyników leczenia ortodontycznego. Retencja wiązała się z założeniem drutu na obydwie szczęki oraz szyny retencyjnej. W tym celu pięciokrotnie pobierane były wyciski, z których żaden nie był właściwy, rzekomo ze względu na szczeliny między zębowe. W związku z powyższym, szyna została zamieniona na płytkę retencyjną w górnej szczęce, którą moja Mocodawczyni miała zakładać na całą noc i 5 godzin dziennie. Do wszystkich zaleceń stosowała się. W czasie retencji, doszło do wysunięcia się prawej dolnej jedynki. Wtedy zadecydowano o zamianie drutu na dolnej szczęce na regulowaną płytkę, co doprowadziło do tego, iż wysunięty wcześniej ząb stał się niestabilny i zaczął się ruszać. Na tym etapie zaproponowano klientce założenie aparatu stałego w obrębie przednich zębów w dolnej szczęce celem unieruchomienia niestabilnego zęba i doprowadzenia do jego ulokowania we właściwym miejscu. Jednakże, po tej wizycie klientka udała się na konsultację do specjalisty z dziedziny ortodoncji. Klientka uzyskała wtedy informacje na temat prowadzonego dotychczasowego leczenia. Specjaliści poleceni przez kancelarię wskazali że uchybienia ze strony lekarza stomatologa dotyczyły całego okresu leczenia, tj. trzech lat. Wskazali na całkowicie zły plan leczenia względem klientki, czego dowodem jest powstanie zgryzu otwartego, w dalszej kolejności wysunięcie się dolnej prawej jedynki. Jak się później okazało stosowane w leczeniu płytki retencyjne są niewskazane, a wręcz odradzane osobom z paradontozą ze względu na fakt, że mocno uciskają dziąsło; a lekarz stomatolog posiadał wiedzę na temat zdiagnozowanej paradontozy u klientki. Zaniedbania dotyczyły również częstotliwości wizyt, a także nieudostępnienia klientce diagnostycznych modeli końcowych. Przeprowadzone leczenie, któremu była poddana klientka nie wyeliminowało wad, a pogłębiło ich rozwój.

Obecny stan zdrowia jamy ustnej klientki przestawia się następująco:

  • zgryz otwarty, tj. brak kontaktu między zębami górnej i dolnej części, począwszy od czwórki po stronie lewej aż do kła po prawej stronie
  • bardzo mocne i widoczne wysunięcie zębów przednich w szczęce górnej i mocno cofnięta żuchwa
  • wysunięcie prawej dolnej jedynki przed resztę zębów i jej niestabilność, a także brak dziąsła rogowaciejącego w obrębie tego zęba
  • resorpcję wierzchołka korzenia prawej dolnej jedynki, defekt kostny mieszany oraz opóźnioną reakcję wskazanego zęba na bodźce w badaniu na żywotność chlorkiem etylu
  • mocne zaostrzenie stanu przyzębia
  • asymetria w dolnym i górnym łuku
  • dysfunkcja stawu skroniowo-żuchwowego.

Żądamy działając w imieniu klientki łącznie 80 tysięcy złotych tytułem odszkodowania oraz zadośćuczynienia od kliniki stomatologicznej, za wyżej zobrazowany błąd medyczny. Sprawa jest w toku.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *