„Parawaning” i „parasoling” – udręka turystów

„Parawaning” i „parasoling” – udręka turystów

„Pokój z widokiem na morze”- dla wielu z nas to zdanie w ofercie biura podróży odgrywa bardzo ważną rolę. Wartym podkreślenia jest fakt, że pokoje z widokiem na morze niejednokrotnie są dostępne tylko poprzez uiszczenie dodatkowej opłaty. Dlatego Turysta po przeczytaniu i zakupie oferty ma prawo domagać się tego widoku.

Dwie turystki się tego nie doczekały i sprawa miała swój finał w sądzie. Kobiety dopłaciły dodatkowo ponad 200 zł, do swojej wymarzonej zagranicznej wycieczki, aby móc cieszyć się widokiem morza i plaży. Jednak po przyjeździe do hotelu odczuły ogromne rozczarowanie. Widok morza przesłaniały parasole, palmy i parawany. (parawany jak widać, nie dotyczą tylko Bałtyku)

Kobiety zażądały zwrotu dopłaty którą uiściły za pokój nad morzem biuro oczywiście odmówiło. Warto w tym miejscu przytoczyć wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 5 grudnia 2016 r., sygn. akt III Ca 1157/16.

„Każdy rozsądnie oceniający sprawę konsument ma prawo spodziewać się, że widok na morze oznacza jeśli nie pełny, nieprzesłonięty niczym widok morza to przynajmniej sytuację, w której będzie on dominującym elementem krajobrazu z okna pokoju hotelowego. Z całą pewnością warunku tego nie można uznać za spełniony, gdy widok na morze zastąpiony jest widokiem na hotelowy basen i oddzielające hotel od linii brzegowej palmy” – wyjaśnił, uwzględniając pozew i nakazując zapłatę 210 zł wraz z należnymi odsetkami.

„Pozwany jako profesjonalista w zakresie prowadzonej przez siebie działalności powinien przy zawarciu umowy uprzedzić powódki, że rzeczywisty widok z okna pokoju hotelowego w istotny sposób odbiega od zwyczajowo przyjętego rozumienia pojęcia „widok na morze”, czego jednakże nie uczynił” – podkreślił sąd.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *