Zadośćuczynienie – ile i komu się należy?

Zadośćuczynienie – ile i komu się należy?

Jak wycenić doznaną krzywdę? Czy da się jakoś sklasyfikować rodzaj tej krzywdy i przyporządkować odpowiednie zadośćuczynienie pieniężne za nią? Tytułowe pytanie jest bardzo trudne i wymaga szerszego spojrzenia na temat. Dlatego dzisiejszy wpis rozpoczynamy od art. 445 kodeksu cywilnego, który stanowi:

§ 1. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

§ 2. Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.

§ 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.

Analizując powyższe, należy wskazać, iż zadośćuczynienie za doznaną krzywdę jest to swego rodzaju rekompensata. Krzywdą możemy nazwać szkodę niemajątkową, czyli posiłkując się przykładami: trwałe uszkodzona rogówka oka, niedowład ręki, uraz kręgosłupa.

Sąd orzekając w sprawach o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, przede wszystkim skupi się na analizie, trwałości wyrządzonej krzywdy. O czym mowa? Tu najlepszy będzie przykład:

Janina z zawodu konserwator zabytków, została potrącona przez samochód na przejściu dla pieszych. Po leczeniu i długiej rehabilitacji niedowład w prawej ręce utrzymuję się dalej. Janina jest załamana, nie może wykonywać swojego zawodu, i rokowanie nie są dobre.

Tutaj niewątpliwie uraz, jakiego doznała Janina, jest to dolegliwość trwała, która może powodować tzw. trwałe następstwa w życiu. Jeżeli kobieta nie będzie mogła wykonywać swojego zawodu, to trwałe następstwa są tu bezsprzeczne.

Kolejną kwestią, która sąd będzie brał pod uwagę, zasądzając kwotę zadośćuczynienia, jest proces leczenia oraz jego uciążliwość. Niektóre zdarzenia powodują długi i skomplikowany proces leczenia tutaj na odstawie powyższego przykładu możemy wskazać, rehabilitacje jako uciążliwy proces leczenia. Kolejna rzecz to cierpienie i ból zarówno psychiczny, jak i fizyczny. Często urazy powodują długotrwały ból fizyczny, z którym poszkodowany musi sobie radzić. Nie sposób również nie wspomnieć o bólu i cierpieniu psychicznym. Często są to trwałe lęki i urazy np. do jazdy samochodem. Cierpienie fizyczne spowodowane niemożnością wykonywania pracy zawodowej (jak w przypadku naszej bohaterki) czy depresje z powodu braku sprawności fizycznej.

Powyższe przykłady, które wskazałam Państwu w dzisiejszym wpisie, to są główne czynniki, od których zależy wysokość zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Nie jesteśmy w stanie wycenić Państwu tego dokładnie np. za uraz ręki 10 000 tysięcy złotych za uraz kręgosłupa 20 000 tysięcy, ale możemy przybliżyć, co będzie brane pod uwagę, przez sąd orzekający w takich sprawach. Tymczasem zapraszamy na kolejne wpisy dotyczące tematyki odszkodowawczej.

Kancelaria Kraków

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *